Monthly Archives: Luty 2013

Byłem w Wietnamie

Nie uwierzycie co się stało! Razem z Pańciem i Pańcią wyjechaliśmy razem na weekend na Mazury! Było świetnie! Jechaliśmy długo samochodem i odkryłem, że czasochłonne podróże mi nie służą. Nie pytajcie jakie były tego objawy, ale zdradzę, że po powrocie do Warszawy Pańcia i Pańcio musieli mnie po raz pierwszy całego wykąpać, bo zaczęli do […]

Wiewiórka

Wspomniałem Wam raz, że mam siostrę stryjeczną, która nazywa się Lusi. Nie mamy wspólnych korzeni, ale czujemy się rodziną, ponieważ jest pieskiem zamieszkującym z Pańcią Ż. i Pańciem T., czyli bratem i bratową mojej Pańci. Poznaliśmy się w pierwszym tygodniu mojego pobytu w nowym domu. Do tej pory Lusi bywając tu w odwiedzinach była jedynym […]

Kierowca i pani od facepalma

Pańcio i Pańcia nie uprzedzili swojej rodziny, że z nimi zamieszkam. Miało to być niespodzianką. Jako, że przyjechałem do moich kochanych właścicieli w środę wieczorem zaplanowali oni, że pokażą mnie wszystkim w weekend jak odwiedzimy najpierw jednych, a później drugich rodziców na obiedzie. Na taki scenariusz byłem przygotowywany – uczyłem się załatwiać moje potrzeby na […]

Blondyn w różowym

Pewnie zastanawiacie się o kim chcę napisać w dzisiejszym poście o tak intrygującym tytule. Już wszystko tłumaczę… Generalnie nie narzekam na brak psiej garderoby. Mam moją główną obrożę tzw. indiańską. Dopasowana jest do niej moja  codzienna smycz. Należy tutaj dodać, że mam też smycz dodatkową, którą dostałem od Lusi (to moja siostra stryjeczna, jest rasy […]

Pierwszy dzień w nowym domu

Tak naprawdę to nie był pierwszy dzień, a raczej pierwszy wieczór, bo pan hodowca przywiózł mnie do Pańci i Pańcia 12 grudnia ok godziny 21. Podobno miałem być między 18:00 a 19:00 i od tego czasu sterczeli w oknie zastanawiając się, który parkujący pod blokiem samochód to ten ze mną. Fajnie jak się jest tak […]